Giro d’Italia samolotem


Pomysł szalonej oblotówki zrodził się, gdy zniżka na jednej z wyszukiwarek pozwalała „kupić” niektóre bilety za darmo. Poświęcone kilka godzin na poskładanie darmowej trasy dały pozytywny efekt: trip Berlin – Rzym – Malta – Piza – Palemo – Bolonia – Wrocław zaklepany. A to wszystko w 2 dni! Prawie jak Giro d’Italia.

Na lotnisko w Berlinie dostaliśmy się PolskimBusem z Wrocławia. Wcześniej zakupiliśmy bilety online, dzięki czemu koszt na osobę to tylko 15 PLN. Z wrocławskiego dworca PKS wyruszyliśmy po północy, a po 4 godzinach snu obudziliśmy się już pod terminalem niemieckiego lotniska. Wylot do Rzymu mieliśmy o 6:30, a więc było trochę czasu na odświeżenie się i śniadanie.

r1
r2

Lot do Rzymu ze względu na zachmurzenie nie obfitował w ciekawe widoki, a więc w całości również go przespaliśmy. Samo lotnisko Rzym-Ciampino trochę nas zaskoczyło. Pas startowy wciśnięty gdzieś między osiedla, terminal mały, ciasny, niczym Warszawa-Modlin. I przeludniony. Nasz następny lot, na Maltę, był za 2 godziny, a przez ten czas nie mieliśmy dosłownie choć kawałka podłogi, aby usiąść. „Polowanie” na wolne miejsca na tym lotnisku trwa w najlepsze, i tylko żal starszych osób, które muszą na stojąco oczekiwać na swój lot. Nasz na szczęście był wkrótce, więc się przemęczyliśmy.
r3 r4 r5

Prognozy zapowiadały piękną pogodę na Malcie. 19 stopni, słońce i zerowe zachmurzenie. 6 godzin, które mieliśmy tam spędzić, zapowiadały się naprawdę przyjemnie. Jakże wielkie było nasze rozczarowanie, gdy po przylocie ta maleńka wysepka przywitała nas wiatrem i chmurami. I gdzie nasze 19 stopni??

Lekko rozgoryczeni udaliśmy się na przystanek autobusowy przed terminalem, skąd mieliśmy dojechać do stolicy Malty, La Valetty. I tu dała o sobie znać mentalność południowców, nasz autobus przyjechał ze sporym opóźnieniem…

La Valetta już zza szyb autobusu przyciągała naszą uwagę. Każda uliczka okraszona jest zabytkami, stylowymi budowlami, antycznymi ruinami. Jak później doczytaliśmy, Malta jest miejscem, gdzie występuje największe na świecie zagęszczenie zabytków w przeliczeniu na metr kwadratowy. To rzuca się w oczy. Po dotarciu do centrum miasta udaliśmy się na spacer nad jedną z zatok, i mając trochę czasu, napawaliśmy oczy przepięknymi widokami. Niestety, mieliśmy tylko kilka godzin, ale spędzony tam czas był dla nas wystarczającą reklamą i motywacją, by za jakiś czas wrócić na Maltę na dłużej!

r6 r7 r8 r81 r82 r83 r84 r85 r86 r87 r88 r89 r90

Ciekawostka – okazało się też, że tego samego dnia na dworcu, na którym wysiadaliśmy, zatrzymano Kajetana P., poszukiwanego za brutalne zabójstwo kobiety w Warszawie.

Po południu czekał nas lot do Pizy. W tym mieście mieliśmy niecałe 3 godziny. Jak obliczyliśmy, moglibyśmy zdążyć dotrzeć pod Krzywą Wieżę w Pizie i od razu wrócić na lotnisko. Ale woleliśmy nie ryzykować, by nie spóźnić się na samolot. Kto by chciał utknąć we Włoszech…
r91r92

Kolejny lot – do Palermo. Ostatnie połączenie tego dnia. W planach mieliśmy odpoczynek i drzemkę w samolocie, ale wysiadaliśmy z niego sfrustrowani, rozdrażnieni i z bólem głowy. A wszystko to przez niemiłosiernie krzyczące i płaczące dzieci, których było pełno w tym rejsie… Półtoragodzinny lot był prawdziwą katorgą dla naszych uszu. I tu pojawiały się pierwsze wątpliwości, podsycane rozdrażnieniem, ale też zmęczeniem: „po cholerę nam to latanie, trzeba było siedzieć w domu”…

Na szczęście tego dnia czekało nas już tylko spanie na lotnisku. Kilka zdjęć przed terminalem, toaleta i już układaliśmy się do spania na ławkach. Lotnisko w nocy jest bardzo ciche i spokojne, pracownicy nie przeszkadzają śpiącym podróżnym i starają się wykonywać swoje obowiązki jak najmniej „inwazyjnie” – pan jeżdżący maszyną do mycia podłogi nawet nie podjechał pod naszą ławkę. Samo spanie na lotnisku to żadna katorga, jak mówią niektórzy. Plecak pod głowę, przykrywamy się kurtką i tyle. Tylko trzeba uważać przy przekręcaniu się na drugi bok. Musicie pamiętać, że śpicie na wąskiej ławce, a nie w swoim łóżku – mnie się zapomniało i przy przekręcaniu się spadłem na podłogę 😀
r93

Rano obudził nas hałas pierwszych pasażerów. Poranna toaleta i już byliśmy gotowi do kolejnego lotu – tym razem do Bolonii. Zza okien terminala ukazała się piękna okolica lotniska w Palermo.

Pobyt w Bolonii był wystarczająco długi, aby udać się do miasta i zobaczyć najważniejsze atrakcje. Niestety, padający deszcz zniechęcił nas do jechania do centrum, a leżanki, które zobaczyliśmy na lotnisku, utwierdziły nas w przekonaniu, aby pozostać na lotnisku 😀 Samo lotnisko było jednym z ciekawszych, na jakich byliśmy. Wystawy lamborghini i ferrari przykuwały nie tylko naszą uwagę. W oczekiwaniu na lot ułożyliśmy się wygodnie na leżankach i włączyliśmy na tablecie film.
r95 r96

Tu uwaga dla osób, które będą podróżować z lotniska w Bolonii. Kolejki do security są tu potężne, czekaliśmy ponad godzinę. Szczęście, że mieliśmy dużo czasu do wylotu, ale zalecamy wcześniejsze pojawienie się na lotnisku, aby uniknąć niemiłej niespodzianki.
r97

Ostatni lot w tej podróży – do Wrocławia – był dla nas jak zbawienie. Zmęczeni całym wyjazdem nie marzyliśmy o niczym innym, jak o własnym łóżku i świętym spokoju. Mimo to, z perspektywy czasu, jesteśmy zadowoleni, że odbyliśmy tę wycieczkę. Bilety lotnicze za 0zł, PolskiBus do Berlina za 15zł i bilety na autobus na Malcie za 3€, czyli cały wyjazd za 28zł – krzywdy nie ma 😉 Dokładny przebieg naszych połączeń wygląda tak:
mapaTa wycieczka to nie było „latanie bez sensu”, a to z kilku powodów.
1. Mimo wielu lotów na koncie, cały czas zadziwia nas w lataniu to, jak prędko można przemieścić się z punktu A do punktu B. To przyjemne uczucie, gdy wsiadasz do samolotu w jednym mieście, a za półtorej godziny wysiadasz z samolotu tysiąc kilometrów dalej. Samolot to jeden z lepszych wynalazków ludzkości!
2. Jednym z celów naszego wypadu było „rozpoznanie” na Malcie. Podczas tych kilku godzin uznaliśmy, że warto wybrać się tu na dłużej z rodziną. I właśnie tanich lotów na Maltę będziemy wypatrywać. Może uda się w wakacje?
3. Ze statystycznego punktu widzenia: 2 dni, 4 państwa, 6 lotów 4987km w powietrzu. Zaliczyliśmy 2 kolejne kraje – ani we Włoszech, ani na Malcie nie byliśmy wcześniej.
4. Koszt całej wycieczki zamknął się w śmiesznej cenie 28zł, więc choćby ta cena była warta poświęcenia 🙂

Podsumowanie kosztów:

Wrocław – Berlin (PolskiBus): 15zł
Berlin – Rzym (Ryanair): 0zł
Rzym – Malta (Ryanair): 0zł
Malta – Piza(Ryanair): 0zł
Malta lotnisko – La Valetta: 1,5€
La Valetta – Malta lotnisko: 1,5€
Piza – Palermo (Ryanair): 0zł
Palermo – Bolonia (Ryanair): 0zł

Łączny koszt na osobę: ok. 28zł

 

Odpowiedź do artykułu “Giro d’Italia samolotem

  1. Pingback: Rzym | nonstopholidays.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *