UE zaostrza kontrole na granicach. Co to oznacza dla lotnisk?

lotniskoMinistrowie spraw wewnętrznych państw unijnych zgodzili się na zaostrzenie kontroli osób przekraczających unijną granicę zewnętrzną. Systematyczne kontrole tożsamości obejmą także obywateli UE. O zmianę przepisów zabiegała przede wszystkim Francja, po tragicznych zamachach w Paryżu. Nowe zasady mają obowiązywać na wszystkich granicach zewnętrznych – lądowych, morskich i lotniskach. Te ostatnie mogą je dobitnie odczuć.

Zniesienie granic na polskich lotniskach nastąpiło 30 marca 2008 roku. Poziom ruchu obsługiwanego w Polsce sięgał wówczas około 20 milionów pasażerów w ciągu roku. W 2016 roku były to już 33 mln podróżnych, a więc o 60 proc. więcej, niż w tamtych latach. Poza zmianami w ilości podróżujących, nastąpiły też zmiany w infrastrukturze, która umożliwia dziś płynną obsługę pasażerską bez konieczności przeprowadzania kontroli paszportowej.

Problem małych lotnisk

Na czym dokładnie to polega? Dziś, jeśli lecisz do kraju strefy Schengen, po odebraniu karty pokładowej przechodzisz jedynie kontrolę bezpieczeństwa i udajesz się do samolotu. W związku ze zniesieniem kontroli granicznych wiele lotnisk podzieliło się na strefy odlotowe Schengen oraz strefy odlotowe non-Schengen (w tych drugich pasażerowie muszą przejść kontrolę paszportową). Poszła za tym cała infrastruktura pasażerska, która po wprowadzeniu nowych zasad, prawdopodobnie będzie musiała ulec przebudowie. Dla lotnisk oznacza to dodatkowe koszty, które prawdopodobnie będą musiały pokryć z własnej kieszeni. I o ile większe porty lotnicze bez problemu sobie z tym poradzą, dla mniejszych (takich jak Babimost czy Radom) może być to kolejne, duże obciążenie.

Wrócą kolejki?

Zaostrzenie kontroli to jednak nie tylko koszty infrastrukturalne, ale też kadrowe. Obecnie, gdy ktoś ma ze sobą wyłącznie bagaż podręczny, przez strefę paszportową jest w stanie przejść w kilka minut. Wystarczy wyobrazić sobie kolejki, które powstają po zmianach. Czas w nich spędzony z pewnością odbije się na statystykach pasażerskich i atrakcyjności linii lotniczych względem innych środków transportu, choć i tam może być niewesoło.

Systematyczne kontrole paszportowe na granicach zewnętrznych miałyby pomóc wykryć potencjalnych terrorystów z paszportem UE, którzy mogą planować zamachy na terenie krajów członkowskich. Obecnie takim kontrolom poddawani są systematycznie wyłącznie obywatele państw trzecich, wjeżdżający do UE.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *