Marriott Warszawa – czy dalej ma to „coś”?

an an21

Warszawski hotel Marriott zawsze w moich wyobrażeniach uchodził za coś luksusowego. Działo się tak przez promowanie jego prestiżu w różnych polskich filmach z lat 80tych i 90tych oraz przez famę, która unosiła się nad tym pierwszym markowym hotelem w Polsce. Budynek wzniesiono prawie 40 lat temu, a jednak jego wygląd może się podobać nawet dzisiaj.

Właśnie na ten hotel padł nasz wybór podczas ostatniej wycieczki do Warszawy. Cena 313 zł za pokój trzyosobowy nie była wygórowana więc postanowiliśmy sprawdzić czy Marriott ma to „coś”. Jak to często bywa w czasie naszych wojaży, już przy zameldowaniu wydarzyła nam się ciekawa historia. Podszedłem do recepcjonistki razem z Żoną i jej siostrą. Nawet nie zauważyliśmy kiedy pojawiła się przed nami Manager hotelu. Popatrzyła na nas i zapytała czy zamierzamy spać we trójkę w jednym łóżku. Nie powiem, że nie wprawiła nas w osłupienie tym pytaniem. Odparłem, że nie, zamówiłem bowiem pokój trzyosobowy z dwoma łóżkami – tak było w rezerwacji. Poza tym, dodałem, jesteśmy rodziną – mąż, żona i siostra więc nie musi się Pani obawiać. Pani Manager odetchnęła z ulgą, powiedziała, że w pierwszej chwili wzięła mnie za Araba z dwiema żonami… pogubiła się trochę w swojej historii, gdyż podczas tej rozmowy stwierdziła, że nie mieli nigdy przypadku mężczyzny i dwóch kobiet w jednym pokoju – mieli trzech mężczyzn w jednym pokoju, trzy kobiety w jednym pokoju (w tym momencie zacząłem się zastanawiać całkiem poważnie czy w tym hotelu nie ma pokojów koedukacyjnych…), ale nigdy takiego jak my. Później powiedziała, że mają trójki, ale są im potrzebne, ponieważ dzisiaj jest wesele i mają zapotrzebowanie na te pokoje. Tak więc zaproponowała nam dwupoziomowy apartament na najwyższym piętrze. Oczywiście tłumaczyła, że robi to w drodze wyjątku, że może tak zrobić jako Manager, że normalnie cena za taki pokój wynosi (i tu zaczęły się poszukiwania w cenniku, które przerwałem mówiąc, że bierzemy ten apartament, jeśli nie mamy dopłacać to taka forma rekompensaty nam odpowiada) prawie 700 zł. Trzeba było jeszcze dać jedną kartę płatniczą, która zostałaby obciążona w razie skorzystania z dobrodziejstw pozostawionych w pokoju i można było w końcu udać się na górę. Odeszliśmy od recepcji nieźle zdziwieni. Do końca nie wiedzieliśmy o co tak naprawdę chodziło.

Lobby hotelu wygląda ciekawie. Podczas naszego pobytu było tam dosyć tłoczno, chyba właśnie z uwagi na gości weselnych. Winda jedzie szybko, ale czas oczekiwania, jak to napisane jest przed wejściem, w godzinach szczytu może wynieść nawet do 15 min (!).

IMG_1964

lobby hotel warszawa marriott lobby marriott warszawa hotel marriott warszawa lobby hotel

Hotel dosyć niedawno przeszedł remont i pokoje wyglądają dużo lepiej niż wcześniej. W naszym, dla potrzeb artykułu określę to jako parter, znajdował się aneks kuchenny, barek, komoda, telewizor, deska do prasowania, żelazko, sejf i dwa stoły. Na górze było spore łóżko, łazienka z wanną, komoda, telewizor, stół oraz wyjście na korytarz, którym dotrzeć można było do piętrowej restauracji z widokiem na panoramę Warszawy.

IMG-20160729-WA0000

AM7 (2 of 1)-57

IMG-20160729-WA0001

AM7 (2 of 1)-58 AM7 (2 of 1)-59

Ceny produktów znajdujących się w pokoju były kosmiczne, przykładowo woda 1,5l – 10zł, wino 1l – 85zł, przekąski typu mieszanka studencka – ok 30zł.

IMG-20160716-WA0007

Bardzo dużą wadą jest fakt, że w pokojach nie ma darmowego Wi-Fi, w dzisiejszych czasach to standard, a już w takich hotelach to mus. Internet dostępny jest w lobby oraz w restauracjach.

AM7 (2 of 1)-22

AM7 (2 of 1)-65

IMG_20160717_095317420

IMG_20160717_095306854

Pokój oraz łazienka były czyste. Nie można tutaj do czegoś się przyczepić. W łazience nie było kabiny z prysznicem tylko wanna, z materiałową zasłoną.

Podczas naszego pobytu nie mieliśmy czasu aby wybrać się na basen czy siłownię, tym bardziej, że głośno zachowujący się Polacy, spotkani w drodze do windy, wracający bez klapek i w samych kąpielówkach, skutecznie zniechęcili nas do wygospodarowania choćby kilku minut na zajrzenie w te miejsca.

Czas spędzony w hotelu był udany. Ogólna ocena powinna być pozytywna, mimo dziwnej sytuacji przy meldowaniu. Ciekawi jesteśmy jak w porównaniu z Marriottem wypadnie InterContinental, w którym zatrzymamy się następnym razem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *