Podróż na nieznany kontynent – Tajlandia cz.III

Pranang Railay Beach

Kontynuujemy dzisiaj podróż na nieznany kontynent. Wcześniejsze dwie części relacji wyjazdu do Tajlandii możecie przeczytać tutaj i tutaj. Plan naszej podróży zakładał szybkie rozeznanie się w Bangkoku po przylocie, tydzień leniuchowania na Railay Beach, a potem pięć dni na zabawę w stolicy kraju. Z Bangkoku na lotnisko w Krabi udaliśmy się liniami Thai Lion. Warto tutaj wspomnieć, że mimo kupionych online biletów na edreams (0zł!) rezerwacje nie były nigdzie widoczne, tym samym nie dało się zrobić odprawy w necie. W tych liniach to norma, trzeba udać się do check in na lotnisku. Ciekawostką jest fakt, że lecąc nad morze mogliśmy zabrać 7kg w podręcznym, przy powrocie już 12kg – o co chodziło? Nie wiem…  wielki porządek panował przy boardingu – jako pierwszych wpuszczano pasażerów z miejsc 1-20, potem 21-30 itd. Same linie oceniam pozytywnie – miła atmosfera, czysto, nawet ciasteczka i woda dla pasażerów się znalazła.

Krabi Ao Nang Railay Beach

raila beach zachód słońsa sunset

am7-383-of-616

Po wylądowaniu poszukaliśmy stanowiska gdzie sprzedają bilety na autobus do Ao Nang. Nie sposób nie trafić, poza tym naganiaczy jest pełno. Cena – 150bht/osoba. Kierowca informował na każdym przystanku gdzie obecnie się znajdowaliśmy więc początkowa niepewność szybko minęła. W Ao Nang wymieniliśmy dolary na bahty, poszliśmy do upatrzonego jeszcze w domu, na mapach google, punktu sprzedaży biletów na łódkę na Railay (cena 100bht/osoba) i już po chwili jechaliśmy na pace w kierunku przystani 😀 Teraz ważna informacja – nie było pomostów itp, szefu przyciągnął łódź tak blisko brzegu jak tylko mógł, tak więc praktycznie każdy zmoczył sobie swoje conversy, new balance czy inne adidasy. To Tajlandia, to miejsce gdzie turyści godzą się na takie rzeczy, na które w życiu nie zgodziliby się u siebie. Wiele razy o tym się przekonaliśmy. Kot łążący po stołach w restauracji? Kelner z petem w ustach? Szczury biegające pod nogami na straganach? No problem! Podczas rejsu czekała nas niemiła niespodzianka – morze było trochę wzburzone więc za którymś razem zalała nas spora fala. Laptop i aparat przeżyły, telefon niestety nie…

Łódź Railay Beach

plaże tajlandii railay beach krabi ao nang

Po dopłynięciu do brzegu trzeba było wyskoczyć z łódki do wody na wysokości kolan i można było zawijać się do swojego hoteliku. Wybraliśmy Viewpoint Resort, na Railay Beach East. Niestety obsługa słabo posługiwała się angielskim, zamiast podwójnego łóżka zastaliśmy w pokoju dwa pojedyncze, nikt nie sprzątał przez cały tydzień, nie uzupełniał toaletowca itd. Na plus – mają basen i czasami działające darmowe wifi. Tak jak praktycznie każdy resort -restauracji, agencja turystyczna (pośrednictwo w zakupie wycieczek na rożne wyspy itp, transport na lotnisko).

widzenia Ośrodek Railay Beach

railay beach ao nang krabi beach plaża

am7-424-of-616am7-439-of-616

Plaża na wschodniej części Railay nie jest zbyt atrakcyjna, raczej zadacie sobie pytanie: Tajlandio-why?? Za to ta zachodnia, nie mówiąc już o Pranang… w najlepszym dniu naszego pobytu wyglądały jak te z katalogów.

krabi plaża railay beach

krabi plaża railay beach eastkrabi plaża railay beach east 2

Zapraszamy na następną część, a w niej – spotkanie z małpami oraz życie na Railay Beach.

3 odpowiedzi do artykułu “Podróż na nieznany kontynent – Tajlandia cz.III

  1. Pingback: Wakacje w Tajlandii! Loty do Krabi za 1809 PLN! | nonstopholidays.pl

  2. Pingback: Tajlandia w lipcu! Krabi za 1746 PLN w dwie strony! | nonstopholidays.pl

  3. Pingback: Wakacyjna oferta! Krabi w Tajlandii za 1748 PLN! | nonstopholidays.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *