KLM recenzja cz. II

Dziś przybliżymy Wam, jak przebiegł nasz pierwszy międzykontynentalny lot liniami KLM. 

Amsterdam-Edmonton
PUNKTUALNOŚĆ
Połączenia transkontynentalne dosyć często mają opóźnienia. Anomalie pogodowe spotykane w różnych częściach świata, problemy z boardingiem 300 osób czy usterki powodują obsuwy czasowe. Nas to na szczęście nie spotkało. Samolot podstawił się pod gatem sporo przed czasem i mimo naprawdę długiego boardingu, odlecieliśmy punktualnie. Lot do Edmonton miał trwać 8h55 min i w takim właśnie czasie dotarliśmy do Kanady.

STAN SAMOLOTU Tym razem wsiadaliśmy na pokład szerokokadłubowego airbusa A330. Układ siedzeń 2-4-2. Samolot dziesięcioletni, ale w niezłym stanie. Wygląd zewnętrzny nie powalał, ale wnętrze było czyste i niezbyt mocno wyeksploatowane. Wszystkie urządzenia spełniały swoją funkcję bez zarzutu. Na fotelach czekają na nas kocyki oraz poduszki.

JEDZENIE I SERWIS Posiłki co półtorej godziny – dosłownie. A więc było ich 6. Od przekąsek typu ciastka czy lody po konkretne dania obiadowe, sycące i pyszne. Kurczak czy wołowina, makaron czy ryż, pizza itd. Częstotliwość posiłków nie pozwalała się nudzić. Do tego co chwilę napoje zimne i gorące oraz piwo lub wino. Poniżej kilka zdjęć.

ROZRYWKA POKŁADOWA Standardem na trasach transkontynentalnych jest rozrywka pokładowa w formie pulpitu umieszczonego w fotelu przed nami. Za pomocą pilota można sterować nim, wybierając interesujące nas formy rozrywki: filmy (brak polskiego języka), wszelakie gry, łamigłówki, programy tv (nagrane) i różne gatunki muzyki do słuchania. Oczywiście przy wejściu na pokład czekają na nas nowe słuchawki (można zabrać ze sobą na pamiątkę).Jest również możliwość śledzenie trasy lotu wraz z danymi nt. przewidywanego czasu przylotu czy przebytego dystansu itd. Brak Wi-Fi.

OBSŁUGA Cabin crew na lotach długodystansowych to, z wyjątkami, elita danych linii lotniczych. Cechuje ich wysoka komunikatywność, doskonała znajomość języka angielskiego lub dodatkowo innych, a także ponadprzeciętna kultura osobista. Uśmiechnięci i zaangażowani. Stewardzi i stewardessy KLM byli pomocni na każdym kroku. Duży plus.

Część III wkrótce!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *