Lufthansa przejmuje airberlin – już oficjalnie

Wczoraj (12.10) sfinalizowana została transakcja przejęcia większości aktywów i pracowników airberlin przez koncern Lufthansa Group. Nowe samoloty i załogi zasilą przede wszystkim niskokosztowy oddział Eurowings.

Lufthansa przejmie 81 samolotów linii airberlin, ok. 3 tys. jej pracowników, dużą część tras i zainwestuje ok. 1,5 mld euro – takie są prawdopodobne ustalenia związane z przejęciem przez ten koncern upadającego rywala z Berlina.

Podpisanie porozumienia między znajdującym się od połowy sierpnia w stanie niewypłacalności airberlin i Lufthansa Group oznacza, że nie będzie przerwy w obsłudze większości tras obsługiwanych obecnie przez airberlin. Linia oficjalnie zakończy bowiem działalność 28 października br.

Należące do Lufthansa Group niskokosztowe linie Eurowings już poinformowały o kontynuacji licznych tras airberlin z Berlina oraz pozostałych lotnisk w Niemczech, w tym z Berlina-Tegel do Krakowa. Dzięki przejęciu upadłej linii przez Lufthansa Group nawet pasażerowie odwołanych lotów mogą liczyć na względnie łatwe zmiany rezerwacji na połączenia Lufthansy, Austrian Airlines, Swiss, Eurowings czy Brussels Airlines. Lufthansa zapowiedziała już także uruchomienie lotów z Berlina do Nowego Jorku, pierwszych od dawna bezpośrednich rejsów dalekodystansowych ze stolicy Niemiec.

Część tras airberlin zostanie przejęta przez inne linie – np. loty z Berlina-Tegel do Warszawy, które od 1 grudnia będą obsługiwane przez LOT. Na razie nie wiadomo, czy Eurowings przejmie trasę z Berlina do Gdańska. Lufthansa przejmie też spółki-córki airberlin, LGW i FlyNIKI, choć nie wiadomo, w jakiej formie będą one kontynuowały operacje, bo obecnie obydwie linie latają dla airberlin. LGW jest właścicielem bombardierów Q400 latających m.in. do Polski.

„Der Spiegel” zwraca uwagę, że przejęcie tak dużej liczby samolotów i załóg przez Lufthansa Group oznacza przejściowe problemy operacyjne. Z tego powodu linia obsłuży niektóre loty z Berlina do Frankfurtu boeingami 747-400. Z urlopów ściągani są piloci. Niemiecki magazyn szacuje, że ustabilizowanie siatki połączeń i rozkładu lotów potrwa ok. sześć do dziewięciu miesięcy.

W reakcji na informację akcje Lufthansy podrożały do najwyższego poziomu od 2001 r. Carsten Spohr, prezes koncernu, zapowiada, że w wyniku zmiany ceny biletów w, z i do Niemiec nie podrożeją. Niemiecki urząd antymonopolowy nakaże zapewne oddanie części tras krajowych innym liniom, prawdopodobnie easyJetowi.

airberlin zatrudniał na koniec 2016 r. prawie 8,5 tys. pracowników. Oznacza to, że nawet 5 tys. osób straci pracę.

źródło – pasazer.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *